0 uzdolnieniach medycznych którzy
„0 uzdolnieniach medycznych, którzy nie zostali lekarzami. Lekarze z jednym pacjentem sobą. Ich udręka polega na tym, że widzą swoje narządy wewnętrzne i znają objawy grożących im chorób. Są lekarzami z powołania, przyszli na świat z wizją ludzkiego organizmu, ich samopoczucie jest zawsze diagnozą. Dr Cecch. zapisał mi dziwną aspirynę, która się pieni w ustach. W nocy euforia i poty. Zjadłem trzy pomarańcze i po ciemku układałem sobie wierszykpieśń „Po każdej pomarańczy ja przypływ czuję sił — ja przypływ czuję sił! —
1 wtedy tańcowałbym — i wtedy tańcowałbym! — tańce wschodnie i zachodnie — południowe i północne — połowiczne i wszechmocne!..." Potem zasnąłem i obudziłem się nad ranem w stanie rozjaśnienia myśli, czyli osobliwego zagapienia, jak niegdyś w dzieciństwie, kiedy „zapatrywałem się" w deseń firanki i ogarniało mnie uczucie, że dotykam spraw najistotniejszych, ponadoczywistych. Tym razem o czasie. O przekleństwie czasu, który zabiera człowiekowi jego samego, mnie — mnie. O czasie zjadającym każdą teraźniejszość; o równoczesności uczuć i ich przemijania; o tym, że cokolwiek się zaczyna — zaczyna się kończyć. O cza
733701733^^773163773163701^^
sie — najmniej uchwytnej, najbardziej wrogiej człowiekowi i najmniej materialnej esencji natury.“(9)