- Trudno powiedzieć Sam nie bardzo
„— Trudno powiedzieć. Sam nie bardzo sobie z tego zdaję sprawę. Być może, ta sama ciekawość, która zniewala słabe zwierzątko do obserwowania drapieżnika, każąc mu zapomnieć o grożącym niebezpieczeństwie... Być może, wieloletnie przyzwyczajenie...
— Proszę mi powiedzieć, czy profesor utrzymuje jakieś kontakty z Innymi ludźmi Na przykład z panem Stokesem
— Tak, tak, z różnymi ludźmi. Ale jakiego rodzaju są te kontakty, nie wiem, w każdym razie nie naukowe. Choćby na przykład ten Stokes. Wstrętna figura. Profesor wiele z nim koresponduje, kilka razy w ciągu roku wylatuje z Instytutu w sobie tylko wiadomych sprawach. Pan, oczywiście, słyszał już o znaczeniu prac profesora dla państwa. To prawda. W jego pracach zainteresowane są poważne koła finansowe. Badania wymagają ogromnego nakładu środków. Lecz ku czemu one zmierzają
Kemper zamilkł, ale po chwili znów zwrócił się do mnie
— Niech pan powie, czy nie wie pan nic o swoim poprzedniku
— Poprzedniku
— Widzę, że nic pan nie wie. Otóż niedawno, przed zaangażowaniem pana, pracował z profesorem pewien młodzieniec, mniej więcej w pańskim wieku, John Kraft. Zewnętrznie mało był do pana podobny. Był to szczupły blondyn, o bladej twarzy, nieco skryty, melancholijny. Ukończył wydział fizyki i pracował z profesorem ze sześć miesięcy. Jak mu szła praca, czy był z niej zadowolony, czy nie — nie będę o tym mówił. Po jakimś czasie w zachowaniu jego dały się zauważyć pewne dziwactwa, a potem... wyraźne objawy pomieszania zmysłów.“(10)